2
2

Metaforyczny film polskiego reżysera – Dolina Bogów

Rozrywkowy charakter hollywoodzkich produkcji filmowych kompletnie nie pasuje Lechowi Majewskiemu, polskiemu reżyserowi, który jest twórcą filmu „Dolina Bogów”. Wpisuje się on doskonale za to w prezentowany przez niego nurt produkcji pełnych metafor i nieoczywistych niejednokrotnie symboli. O czym jest?

Trzy osobne historie

W zamyśle reżysera „Dolina Bogów” ma być zetknięciem się konsumpcjonizmu i dążenia do bogactwa za wszelką cenę, a dawnych wierzeń i życiem blisko natury prezentowanym przez Indian Navajo. Właściwie w filmie wyraźnie zarysowane są trzy wątki, które w końcu zbiegają się w tytułowej „Dolinie Bogów”. 

Pierwszym jest ten dotyczący Indian żyjących z pokolenia na pokolenie w urokliwej dolinie w Utah. Są oni bardzo związani ze swoją ziemią i wierzą, że w okolicznych skałach żyją duchy ich przodków. Kiedy więc dowiadują się, że ziemia ta ma być im odebrana, zaczynają się dziać niewytłumaczalne rzeczy, a skały rodzą mściciela, który ma do tego nie dopuścić.

Drugim wątkiem jest historia Wesa Taurosa, właściciela korporacji, która chce wydobywać uran w „Dolinie Bogów”, dlatego zamierza wysiedlić Indian Navajo. Sam Wes Tauros – milioner ekscentryk, żyje z dala od społeczeństwa i przeżywa osobistą tragedię. Po mistrzowsku w rolę tę wcielił się John Malkovich. 

Do jego domu przyjeżdża jeden z pracowników jego korporacji – pisarz John Ecas (w tej roli Josh Hartnett), którego zadaniem jest napisanie biografii Taurosa. Poznaje on go i plany dotyczące „Doliny Bogów”. Sam John znajduje się w trudnym momencie swojego życia – brakuje mu weny twórczej, a przy tym ma za sobą ciężki rozwód. To poprzez pryzmat tej postaci widzowie poznają historię „Doliny Bogów”.

Metaforyczność filmu

Oglądający produkcję „Dolina Bogów” wiedzą, że jest ona specyficzna. Przede wszystkim nie ma tu jednej linii fabularnej, według której podążałby reżyser Lech Majewski, konsekwentnie prowadząc swoją opowieść. Wiele kwestii, postaci i zjawisk na ekranie ma symboliczną wagę. Widz musi wysilić się, by zrozumieć, jakie metaforyczne przesłanie ma dla niego twórca całej historii. Film bazuje też na kontrastach – konsumpcjonizm i nowoczesność, w której zanikają więzi społeczne zostały tu zestawione z życiem w zgodzie z natury prezentowanym przez Indian Navajo. 

Atutem filmu jest jego spektakularna oprawa, piękne krajobrazy „Doliny Bogów” są zachwycające. Widz już teraz może je podziwiać, oglądając film w jednej z legalnych telewizji internetowych. Produkcja ta zbiera dobre recenzje i cieszy się sporym zainteresowaniem.